hackidogier

Temat: Zipp sipli 50 2010r vs Romet 717 2010r
jesteś nowym użytkownikiem , to daruje ci warna żeby cie stąd odrazu nie wypłoszyć,, ale jest tutaj specjalny temat podklejony na takie , nawet w tym dziale ci powiem..

ale odrazu ci tez odpowiem, nie kupuj żadnego 4t bo wszystkie 4t (4 sówy) w 50cc to chinole .. jedyny markowy skuter 4t to piaggio zip (nie mylić z zipp quantum i tego typu badziewia) , ale również występuje w 2t

, kup markowy a używany skuter , lepiej na tym wyjdziesz, tylko poczytaj se forum i zobacz na co warto zwrócić uwagę , przy zakupie używanego skutera żebyś nie na był skarbonki
Źródło: forum.jednoslad.pl/viewtopic.php?t=8551



Temat: Ptaki Pomorza
13.04.2008r okolice j. Drużno
11 kulików, 20 siewek złotych, stado kwiczołów i droździków , 2 bieliki, 50 gęgaw 6 białoczelnych , 2 kruki, 1 pliszka żółta 1 białorzytka,1 sikorka czarnogłówka, ok.30 pliszek siwych, 2 żurawie, 2 kruki, 2 myszołowy,1 jastrząb,1 błotniak stawowy, głos brzęczki, na polu około 70 grzywaczy ponadto standard w dużych ilościach kosy, rudziki, czajki, skowronki, trznadle. Wracając spotkałam 2 walki samców bażanta i krzyżówki.

13.04.2008 Zalew Wiślany Zatoka Elbląska
Czaple siwe 30 sztuki, mewy małe, 1 nieoznaczona sowa wypłoszona z krzaków nad wodą , błotniak stawowy, Na wodzie bardzo dużo kaczkowatych, mew i łabędzi - na wodzie 180, a na łące 110. Z rozpoznanych: rożeńce, cyranki, świstuny, płaskonosy, czernice i łyski. W krzakach skowyczał jastrząb
Mała ciekawostka, mój sąsiad z działki powiedział, że w jego oborze od kilku lat siedziała "mała sowa" ma sprawdzić, czy jeszcze jest, bo "zostawia takie kuleczki". Może to pójdźka? widziałam ja tam 5 lat temu.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=8187


Temat: Ptaki do identyfikacji
Uszatka gniazduje ok. 200 metrów od mojego domu kilka lat. To, co widziałem pasowało z opisów na forum i w ksi?żkach do sowy błotnej. ?wiatło było marne, obserwacja krótka i wzrok marny, więc ręki nie dam. Może zwabiły j? głosy ptaków drapieżnych wydawane przez straszaka, którego zamontowano w parku w celu wypłoszenia gawronów.
A może to zwykła pycha, bo mam na koncie obserwację pluszcza w zimę w Sokołowie,
ale pluszcza byłem pewien na 100%.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=1509


Temat: komedie, sceny humorystyczne- smiech czy placz :)
sowa zgadzam się z Tobą stare polskie komedią są najlepsze bez dwóch zdań :) 'Dawajcie mi agrafkę żywcem mnie nie wezmą' :wink: albo 'Co się dzieje? No o co chodzi? Przecież miało być tak pięknie! Wywiady miały być...' chyba każdy pamięta i jak ogląda to pęka ze śmiechu przy tych filmach no i oczywiście cytatach :) szczerze powiedziawszy to i zaśmiewałam się do łez nawet przy 'Pretty women' więc przeważają u mnie komedie jak nic :)
Co do Shreka kontra Epoka lodowcowa to mimo że oba bardzo ale to bardzo lubię ale wypłosz jednak rządzi jak nic :) :P :D 'Wypluj go Diego, nie wiadomo gdzie się szlajał'. Potwory i spóła hmmm za tego kotecka na początku należą im się wielkie brawa ale film był jak dla mnie przeciętny :) ... wracając do tematu KOMEDIA ROX :) :P :D
Źródło: film.pl/forum/viewtopic.php?t=433


Temat: [1507] Ptaki
Cytat:
postaRAJ SIE wyciagnac ta sowe z tych krzakolcow :) będzie ciężko, nie chcę ich z tamtąd wypłoszyć, ale napewno jeszcze tam wrócę może trafi sie lepszy kadr
Źródło: canon-board.info/showthread.php?t=38203


Temat: Bez tytułu 5
Dot.: Bez tytułu 5
  :hahaha:
Char przypomina mi wypłoszoną sowę, Olasia z tym kufelkiem to nawet urocza jest, a Dimek początkujący kryminalista. Kulka to w ogóle jak łysa kulka:D
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=327234


Temat: Via Baltica

w dzisiejszym Dzienniku (cóż, gazeta ta sięgnęłaby dna, byle tylko być przeciwko Wyborczej) jest wkładka "o co chodzi w Rospudzie? dodatek specjalny której autorem jest GDDKiA gdzie można się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy, z czego 10% to prawda, 20% to kłamstwo, a 70% to niedomówienia

No i Wajrak odpisał





Bzdury z broszury

Adam Wajrak
2007-07-28, ostatnia aktualizacja 2007-07-27 21:58

By sprotować wszystkie bzdury w broszurze wydanej przez inwestora drogi przez Rospudę, trzeba by napisać taką samą broszurę

Jakie mamy drogi w Polsce - wiadomo. Odpowiedzialna za nie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postanowiła zająć się przyrodą. A przede wszystkim chronioną unijnym prawem Doliną Rospudy, którą chce przeciąć obwodnicą Augustowa. Zrobiła to w dołączonej wczoraj do "Dziennika" wkładce "O co chodzi w Rospudzie". Przypomnijmy, że na wniosek Komisji Europejskiej sprawą tej drogi zajmuje się Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Przejdźmy się więc nad Rospudę z drogowcami z GDDKiA. Już na pierwszej stronie możemy przeczytać, że po 15 latach badań naukowców (nie słyszałem o takich) "zdecydowano się przeprowadzić drogę przez rezerwat 500-metrową estakadą w najmniej zabagnionym i najbardziej ubogim przyrodniczo terenie". Autor tej rewelacji - jakiś anonim z GDDKiA - najwyraźniej nigdy w miejscu, o którym pisze, nie był.

Gdyby jednak się kiedyś nad Rospudę wybrał (polecam), niech weźmie wysokie gumowe buty. W tym "najmniej zabagnionym terenie" zamoczy się i ubłoci straszliwie. I niech zabierze ze sobą atlas roślin, żeby nie zadeptał jakiejś rzadkiej rośliny wpisanej do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin. Np. niezwykle rzadkie: lipiennik Loesela czy fiołek bagienny, a także częściej występujące, ale też zagrożone wyginięciem - wielosił błękitny czy turzyca bagienna. I niech nie lezie tam w okresie lęgowym (1 marca - 31 lipca), bo wypłoszy ptaki.

Inwestor najwyraźniej nie zna statusu terenu, na jakim buduje. Jaki rezerwat!? Choć od lat planuje się go stworzyć nad Rospudą, to właśnie GDDKiA najbardziej się przed tym opierała.

Dalej w broszurce jest tylko gorzej. Pamięć twórców wkładki jest dziurawa jak polska droga. O wyrokach sądowych piszą, że wszystkie były po ich myśli. A o tym, że ostatni kwietniowy przegrali, już nie pamiętają. Może dlatego, że wtedy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że przy wyborze lokalizacji zostały popełnione kardynalne błędy, a to oznacza, że Polska sprawę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości raczej przegra.

GDDKiA porównuje wariant swój i ekologiczny. Twierdzi, że ten drugi jest dłuższy. Ale swój liczy bez 6-kilometrowego łącznika obwodnicy Augustowa i obwodnicy Suwałk ([ja]:niemal 8 kilometrowego). Z nim obie proponowane drogi są niemal równe. W broszurze poznajemy też nowy gatunek ptaka - orła krzykliwego, który nie istnieje. Dowiadujemy się też, że sowa włochatka wije gniazda, choć tak naprawdę jaja składa w dziupli.

Warto też pamiętać, że jak na razie większość autorytetów - z Państwową Radą Ochrony Przyrody na czele - twierdzi coś dokładnie innego, niż chce nam przekazać w swej broszurce Dyrekcja. Że ta budowa to gigantyczne zagrożenie dla Doliny Rospudy i żadne kompensacje nie powetują strat w przyrodzie. Nawet najczęściej cytowany w broszurze ekspert prof. Aleksander Sokołowski twierdził wcześniej, że taka obwodnica to zabójstwo dla ostatniego stanowiska miodokwiatu krzyżowego - najrzadszego polskiego storczyka.

Według autorów wkładki wbicie ponad 100 żelbetowych pali w torfowisko, połączone z budową mostu technologicznego, jest "chirurgiczną operacją", a "działania inżynierów mają być precyzyjne jak cięcia skalpela", co spowoduje "szkody tak niewielkie, że zagoją się z szybkością rany po ukłuciu igły". Nikomu nie życzymy, by do takiego chirurga trafił.

By sprostować wszystkie bzdury, pomyłki i przemilczenia, trzeba by napisać jeszcze jedną taką broszurę. Gorzej, że na to coś - według szacunków ekspertów z branży - wydano kilkadziesiąt tysięcy złotych z naszej kieszeni. A najgorsze, że tak "profesjonalna" instytucja odpowiada za budowę tak potrzebnych w Polsce dróg i autostrad.


Źródło: Gazeta Wyborcza
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4347269.html

Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=4233


Temat: Ptaki obserwowane poza granicami Polski
Miedzy 29.IV a 2.V byłem w płd. Francji, w okolicach miasteczka St. Christol znajdującego się między Carpentras i Apt oraz w delcie Rodanu.
Po drodze do Francji na autostradach niemieckich oglądałem sporo czarnowronów, kilka kań rudych i czarnych.
Ciekawe też są stawy/jeziora niedaleko Lyonu, tam zatrzymałem sie na kilkanaście minut - kania czarna, czapla nadobna.
Do St. Christol dojechałem koło 23. Noc spędzona na fajnym miejscu przy szosie wśród pól. W niedalekiej okolicy odzywały sie 2 pary syczków. Rano udałem sie do miejscowego garnizonu Legii Cudzoziemskiej odwiedzić kumpla któremu juz 5 latek stukneło w tym cyrku i na święto Cameron które było głównym celem wyjazdu. Tak poza tematem ptasim-to była fajna impreza, szczególnie wieczorem - polacy dali radę, miło nas przyjeli no i koncert w rytmach punk rock/oi! oraz wybory miss Białego Kepi
Po uroczystościach pojechaliśmy do pobliskiego Apt. Tam na słonecznych wzgórzach słyszałem i widziałem świstunkę górską. Ogólnie kilka śpiewających przez 2 dni w tym rejonie. Do tego krążąca para gadożerów.
Wieczorem dzieki wskazówką kolegi który wskazał mi miejsce na regimencie gdzie syczek codziennie sie odzywa udało się wypatrzeć tą sowę jeszcze o zmroku.
Rano (może nie tak rano...) po noclegu tam gdzie wczoraj, na polu lawędy kręciła sie para białorzytki rdzawej. Rejon był wielce obiecujący niestety czas naglił i musieliśmy jechać Marsylii. Nie dopisały drapole, mało pokrzewk-jak sie okazało nie tylko tam i jakby pochodzić po okolicznych skalistych rejonach napewno trafiłby sie nagórnik lub modrak.
W Marsyli nic ciekawego z ptaków-tylko w okolicach portowych mewy romańskie.
Kolejnego dnia od świtu obserwowałem już w Delcie Rodanu wzdłuż drogi wśród rozlewisk prowadzącej nad morze.
Z ciekawszych gatunków:
- pokrzewka aksamitna - częsta
- hełmiatka - przelatujacy samiec
- czerwonak - kilkadziesią w małych grupach
- szczudłak - pojedyńcze i grupa koło 20
- chwastówka - dośc liczna
- warzęcha - klikanascie
- wszystkie czaple
- czapla rafowa - odm. ciemna - hit wyjazdu - nadleciała nad rozlewisko na którym były wszystkie gat. europejskich czapli, w rozmowie z napotkanym franzuskim ornitologiem okazało sie że jest na tym miejscu od kilku dni.
- mewa czarnogowa - na polach w kilu miejscach po kilkadziesiąt ptaków w róznych wieku
- rybitwa krótkodzioba - na polach z mewami
- gadożer - 2 krążące
- sokół wedrowny - 1
- mewa cienkodzioba - kilkadziesiąt nad samym morzem
- kalandra szara - 1 - najpierw słyszana później przypadkiem wypłoszona. Co dziwne był to jedyny skowronkowaty ptak przez wszystkie dni
- mewa romańska - kilkadziesiąt
- rybitwa czubata - stado koło 100 ptaków na wyspie na rozlewiskach nad morzem
- ohar - w sumie koło 20 w małych grupach
- bocian czarny - 8 w jednym miejscu

W kolejny dzień w Belfort miałem okazje dobrze poobserwować czarnowrony z gawronami.

Jak na tylko 2 dni i to niepełne chodzenia na ptaki to nawet jestem zadowolony. Delta napewno warta dłuższego pobytu a i tereny poza deltą są bardzo obiecujące w pld. Francji.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=4394


Archiwum